co dalej
Cześć, zacznijmy od tego ze znalazlem sie tu przez przypadek. Bedec strasznie zdolowanym wpisalem coś na google i w jakis sposob tu dotarlem. Moślę sobie co to za strona zawiedzeni?? kurde... ja tez jestem zawiedzony! Przede wszystkim jestem zawiedzony sobą!!. znacie to uczucie?? kiedy myslisz że tak naprawde nic ci do tej pory nie wyszlo nadomiar zlego malo tego ze tak myslisz to na dotatek doskonale zdajesz sobie z tego sprawe. Moja kochana mama powtarzała mi że ja moge sobie nie dać rady w życiu wiecie co?? miala/ma racje. Lecz jak powinienem sobie poradzic skoro nie moge znalesc tego swojego celu wszystko aktualnie jest dla mnie bez znaczenie bo w sumie i po co mialo by byc??.e Mialem swoje zainteresownia w ktorym bylem naprawde bardzo dobry lecz nie tyle zeby moglo to mnie w zupelnosci uszczesliwiac odechcialo mi sie w tym kierunku rozwijac. troche tego zaluje... no ale teraz mam juz swoje 21 lat i robic cos z tym kolwiek jest za poźno. Mam aktulanie inne hobby ale zdaje mi sie ze im wiecej proboje w tym cos osiagnac jest coraz gorzej i sie cofam... straszna bezsilnosc szczegolnie gdy zauwazasz ze wszyscy twoi znajomi w tym sie spelniaja tylko ty sobie nie radzisz jak bys byl jakis gorszy czy glupszy. Najbardziej w swoim zyciu zaluje etapu gdzie mialem stycznosc z srodkami odurzajacymi bylo to w okresie wieku lat 16-19. Kurcze po co ja to robielm... sadze ze zepsulo mi to zycie. sorry ze pisze swoje wypociny ale nie mam gdzie i komu sie wyzalic a tutaj moge sobie pisac do woli na swoimim blogu na www.zawiedzani.pl :) hehehe niexle jak by to znajomi zobaczly pomysleli by o mnie ze jakis szarpniety. Lecz ja tak naprawde nie mam znajmoych sadze ze jak bym sie zaszyl na miesiac to nikt by do mnie nie zadzwonil, lub by dzwonil okazjonalnie... wy tez odczuwacie taka samotnosc?? podobno czlowiek przez wiekszasc zycia jest samotny i niby ja lubie samego siebie ale kurde za duzo tej samotnosci. Chcialbym miec kogo bliskiego:( juz koncze... bo sadze ze to nie ma sansu zamieszcze to tyklko bo tyle si enapisalem i szkoda by mi bylo to skasowac PA

Witaj.
Dlaczego uważasz, że to nie ma sensu? Jeśli jest jak piszesz-nie masz znajomych, to choć tu napisz o swoich odczuciach, owszem-TO MA SENS. Wiesz... Gdy człowiek myśli kategoriami: ,,Jenyyy, moja Mama ma rzeczywiście rację, nie poradzę sobie w życiu" i powtarza sobie ciągle to czy inne dołujące zdania, to jasne, że po jakimś czasie może rzeczywiście zacząć w to wierzyć. Zmień to. Powiedz sobie: ,,Dalej tak być nie może. Dam sobie radę."
Dobrym sposobem może okazać się zajęcie czymś zupełnie innym niż dotychczas, nie wiem-sport np.
Na pewno poradzisz sobie, tylko w to uwierz :)
tez mam 21 lat i dopiero teraz zrozumialam co chce robić.. i chce isc do szkoly, nie jest za pozno nigdy nie bedzie.. Tylko narazie stracilam prace.. bardzo fajną zresztą ale zamkneli interes i monety na szkole pojda narazie na zycie..Ja już mieszkam sama, nie poszłam na studia, bo nie wiedziałam na jakie, a dla papierka to nie w moim stylu.. mama miała plany co do mojego wykształcenia, ale ja mam inne.. Wez sie w garsc, pokaz kolegom z podwórka, ze ty jestes lepszy, ze umiesz.. rób w zyciu to co lubisz nie to co musisz.. nie ma nic gorszego! Jak masz hobby to postaraj sie na nim zarobic.. pokaz ze potrafisz.. Poradzisz sobie tylko ty musisz w to uwierzyc.. a mamie zrób na złość ;) pokaż, że raz i to w najważniejszej kwestii sie pomyliła.. Powodzenia :)