sens życia... do zastanowienia się
Witam! Jak wielu z was ja też straszliwie zawiodłam się na moim życiu i nieraz zastanawiałam się nad sensem i celem mojego spapranego życia. Jednak dziś wiem, że jest ktoś kto nie chce żebym teraz siedziała i się zamartwiała, ktoś kto ma dla mnie szczególne rozwiązanie moich problemów, ktoś kto mnie bardzo kocha wiem że w kazdym momencie, nawet tym najgorszym, jest przy mnie. Ta wspaniała osoba to Bóg. I wierzę że on ma dla mnie plan który musi się wypełnić, bo przecież po coś tu jestem.
Co oznacza ze nie jestem całkowicie bezuzyteczna, a wierzcie mi że mogłabym wymienić milion powodów które sprawiają że tak się właśnie czuję... Jednak wiara nie jest uczuciem, więc moze to część mojego planu.
Wierzycie w to? Jest to dla Was jakimś pocieszeniem?

Taaak?
Sprzedaj taki tekst np. matce, której dzieciak umiera. Że bóg ma plan. I że po coś go do życia powołał i zaraz potem zabił.
A więc odpowiadając na Twoje pytanie. Nie, nie wierzę w bajki. I Ty też lepiej weź się za swoje życie, bo drugiego nie dostaniesz.
Miłego :)