viktoria - blog

kurcze...urwalo polowe mojego pisania wrrrrr

wlasnei zauwazylam,ze czesc mojego pisania nie poszla....wrrrrrrr co ja to jeszcze tam pisalam...................
na d....dzis.......,ze ciekawa jestem czy ktos zawiodl sie na samym sobie (dobroci,ufnosci,naiwnosci -zwanej glupota).ja zawiodlam sie na samej sobie znaczy na wlasnej naiwnosci..tym razem jzu jako dojrzala niby madra..z racji wieku oczywiscie....i to boli ,przeraza najbardziej....dochodze do siebie..ale nie jest latwo...
to co jest ktos jeszzce czy jestem w tej dziedzinie sama??????????

jakis czas mnie tu nie bylo....

jakis czas mnie tu nie bylo....wyjezdzalam-przyjezdzalam i znowu wyjechalam i wrocilam,,,doslownie i w przenosni...wrocilam z dalekiej podrozy-wrocilam do zycia takze...przyslowia i pewne stwierdzenia sa madroscia narodu..np"podroze ksztalca":)"ucz sie na wlasnych bledach"...dostalam po nosie,piszac inaczej niezla szkole zycia,sadzac ze juz nic -nikt mnie w zyciu nie zaskoczy..udalo sie mnie zaskoczyc ba nawet przerazic...nie mam sily teraz jeszcze opisywac tej historii,pewno nastapi taki czas przelania mysli na "papier"i wtedy sie "obnaze ,emocjonalnie":)i tu nastepuje "kropka w pisaniu"na dz

zastanawiam sie czy....

zastanawiam sie czy nie zaczac troszke marudzic...chyba nie chce mi sie juz byc silna kobieta,taka co to zawsze daje rade,zawsze taka optymistka,zawsze szczesliwa,nie ma problemow...hehehheheheheheh a i jeszcze wszyscy tak zazdroszcza...
poczekam az ktos napisze marudz....:)

Subskrybuj zawartość