jakis czas mnie tu nie bylo....

jakis czas mnie tu nie bylo....wyjezdzalam-przyjezdzalam i znowu wyjechalam i wrocilam,,,doslownie i w przenosni...wrocilam z dalekiej podrozy-wrocilam do zycia takze...przyslowia i pewne stwierdzenia sa madroscia narodu..np"podroze ksztalca":)"ucz sie na wlasnych bledach"...dostalam po nosie,piszac inaczej niezla szkole zycia,sadzac ze juz nic -nikt mnie w zyciu nie zaskoczy..udalo sie mnie zaskoczyc ba nawet przerazic...nie mam sily teraz jeszcze opisywac tej historii,pewno nastapi taki czas przelania mysli na "papier"i wtedy sie "obnaze ,emocjonalnie":)i tu nastepuje "kropka w pisaniu"na dzien dzisiejszy.........
jestem jednak ogromnie ciekawa czy ktos zawiodl sie na samym sobie...(na swojej dobroci,ufnosci,naiwnosci -zwanej glupota),dzis.autorytatywnie stwierdzam,ze zawiodlam sie sama na sobie znaczy na swojej glupocie.....kto jeszcze ?a moze jestem w tej dziedzinie sama????

niestety z przykrością muszę odpowiedzieć ,że się niestety nie mylisz bo mam dokładnie lub mniej dokładnie ale praktycznie te same przemyślenia.