Jestem zawiedziony prezydentem


Nie chcę tu pluć na prezydenta, ale napisać kilka słów płynących z moich przemyśleń. Nigdy nie był moim kandydatem, nie głosowałem na niego, co więcej budził u mnie zawsze złe emocje, jednak naprawdę zaraz po wyborze Kaczyńskiego na prezydenta (zwłaszcza po kilku latach cynicznych i aroganckich rządów postkomunistów), wierzyłem że wzniesie się na poziom męża stanu i zechce być prezydentem wszystkich polaków. Prezydentem przez duże "P". Jak chyba wszyscy wiemy, nawet nie spróbował. Z premedytacją został prezydentem PiSu, swojego brata i różnego autoramentu oszołomstwa. Nawet nie starał się pozyskać elektoratu, który na niego nie głosował. Konsekwentnie zniechęcał ludzi myślących niePiSowsko do siebie, zatem naraził się na nieustające czychanie na jego różnego rodzaju błędy, potknięcia itp. Efektem tego po kilku latach "panowania" jest najbardziej chyba wyśmiewanym i obciachowym politykiem w kraju. Jego otoczenie podobnie. Jego "uśmiech", znajomość języków obcych, "swoboda" poruszania się na salonach światowych, głupie odzywki, wzrost (zwłaszcza kiedy stoi między innymi prezydentami), reklamówki podawane na stopniach rządowego samolotu... Słowem cała jego osoba budzi zażenowanie i wstyd większości rodaków, kiedy go oglądają i słuchają.
I na tym tle, całkiem niedawno, zachował się tak, jak tego oczekiwałem jako Polak. Mówię tu o Gruzji i stanowczych słowach, które wypowiedział pod adresem imperium zła. Byłem dumny z tych słów, byłem dumny że jako nasz przedstawiciel, wspiera naród gruziński, byłem dumny że nie owijał w bawełnę, że mówił prawdę o moskalach i ich neoimperialistycznych planach.
I tu dochodzę do puenty - gdyby nie to, że na własne życzenie Lech Kaczyński zdeprecjonował swój wizerunek, że budzi zarówno w Polsce, jak i w Europie uśmiech politowania, mógłby swoim zachowaniem w Gruzji zapisać się w historii Europy mocnymi zgłoskami. Jednak należy on (nie mówiąc już o bracie), do tego rodzaju polityków, po rządach których wszyscy oddychają z ulgą, a po 10 latach nie pamiętają nawet ich nazwisk.

Tak jego wypowiedź o Gruzji była mocna - prezydenci innych krajów siedzieli cicho - ciekawe co na to mieszkańcy tychże krajów? Były o tym jakieś wypowiedzi w innych krajach?
A dla mnie on nie jest zły. Kazdy mówił, ze to cykor i tym podobne, ale to on, mały facet z rzekomymi kompleksami, pokazał, ze ma jaja do kolan i ze nie jest to bynajmniej efekt przepukliny.
Nie jest zły????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To największy burak na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a ty jesteś po prostu głupi!!!!!!!!!!
Tego cię własnie nauczył TVN i radio Zet.
Facet dałeś sie zmanipulować jak GÓWNIARZ
TEN GOŚĆ TO WSTYD DLA POLSKI!!!!
Wstydem dla Polski to jesteś Ty pisząc tak o swoim Prezydencie.Nic zlego nie zrobil tylko samo dobro!Nasz Prezydent jest najlepszy!