Kudy nam do Norwegi


Trochę wstyd sie przyznac ale... nie podoba mi się juz Polska. Mi zawsze w domu, w szkole, na religi wklepywano w mózg: Polska to twopja ojczyzna i pona jest najpiekniejsza. Nie ma takiego pieknego kraju, Polska, Polska, Polska...
I rzeczywiscie, jak nie wyjezdzalem z niej, to tak mozna bylo sądzić. Tatry, Solina, Mazury, Bałtyk. Byłem gotów bronić piękna Polski jak lew. Az do czasu gdy zacząlem wyjezdzac za granice (niedawno). Bylem w Norwegii, Szwecji, Finladnii. Tam takich Solin, Tatr, mazu zatzrzęsienie. I wszędzie pusto, pieknie, urok i czystość. A u nass? Solina obsrana, ze nie ma gdzie kajaka na brzegu postawiac, żeby w g... nie wjechac. W Tatrach krzyk i tłumy. Mazury zaludnione. A reszta Polski? Brzydka szara równina porosła szpetnymi reklamami i jakims industrialem pokoministycznym. No i te domki okropne niedopasowane do krajobrazu. Brzydota.
Ja wiem, ze to tak, jakby się wypominalo brzydotę wlasnej matce, ale... co poradzę? piszę, jak jest.

Słuszne słowa. Ale wiesz co? To ludzie też mają niewyobrażalny wpływ na to jak wygląda nasz kraj, psują go.
Trzeba wziąć pod uwagę ile te kraje miały czasu żeby zapracować na takie warunki, o których mówisz a ile miała Polska. W czasie kiedy Niemcy i Rosjanie równali z ziemią nasz kraj to w Szwecji stadiony budowali, bo mieli kaskę od Hitlera, który kupował od nich rudę żelaza. Wraz z końcem wojny te kraje, które wychwalasz pod niebiosa, brały kredyty i odbudowywały gospodarki a u nas była komuna. Nie jesteśmy w stanie dogonić reszty rozwiniętej Europy przez 20 lat.
POLSKA była,jest i będzie piękna.
Brzydotą można nazwać tych co nią ządza.
To świeta prawda ale rzadzący to prawie na całym świecie "brzydota". Niestety u nas jest dużo więcej brzydoty: zawiść, zacietrzewienie, brak uśmiechu, brak życzliwości, kombinatorstwo... można by długo wymieniać. I tylko kiedy człowiek latem pojedzie na Mazury, w Kotlinę Kłodzką, nad morze, nad jeziora czy w Bieszczady...tylko wtedy zapomina o tym wszechobecnym nadąsaniu.
Na urodę własnej matki nie mamy wpływu ale na urodę Polski mamy, czy przynajmniej możemy mieć wpływ.
Zwróć uwagę z jakiego okresu dziejów pochodzi brzydota, o której piszesz - z czasów od drugiej wojny światowej. Wcześniej Polska była pięknym krajem. Żeby się o tym przekonać, wystarczy zwiedzić miasta dawnej Polski : już nie tylko Kraków ale również inne miasta takie jak Zamość, Łańcut, Lublin, Przemyśl, Tarnów, Żywiec, Krosno, Chęciny, Kazimierz Dolny, Sandomierz, Nowy i Stary Sącz, Wieliczkę, Wadowice, Poznań, Leszno, zbudowane przez Polaków Wilno czy Lwów, wolne miasto Gdańsk przez wieki związane z Polską na zasadzie dobrowolności, Wrocław założony przez czeskiego księcia Wratislawa, dopiero od 18 wieku w rękach niemieckich oraz tysiące małych i większych miasteczek na terenie całego kraju. Warszawa akurat nie jest dobrym przykładem, bo była straszliwie zniszczona w czasie wojny.
Całe pokolenia Polaków kochały swój kraj a nawet oddawały życie za jego niepodległość. Dawna szlachta i arystokracja polska, chociaż znała inne kraje w swojej większości była patriotyczna. Nie było to bez powodu.
Nasz kraj był tak atrakcyjny, że sąsiedzi wyciągali w jego kierunku swoje łapska. Dzisiaj też wyciągają, nie łudźmy się, że jest inaczej. Już w czasie wojny Niemcy i Rosjanie niszczyli polskość, premiowana była służalczość wobec najeźdźców. Za komuny stworzono cały system donosicielstwa na modłę rosyjską, podobny do tresury psów, żeby zniszczyć morale i ducha narodu polskiego. Można powiedzieć, że te działania zostały uwieńczone sukcesem. Zniszczono prawość charakterów.
W której szkole dzisiaj uczy się wiersza (?)"Święta miłości kochanej ojczyzny, czują cię tylko umysły poczciwe, dla ciebie zjadłe smakują trucizny, dla ciebie więzy, pęta niezelżywe. Ty kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny, gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe, byle cię wspomóc, byle wspierać nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać".
Miałam nauczycielkę, przedwojenną harcerkę która szczyciła się, że nie opuściła ani jednego dnia w pracy. Mawiała też :"Polak znany w tym sposobie, kiedy raz pokocha, nie zapomni w grobie". Tacy to ludzie tracili życie w powstaniu warszawskim, walczyli o niepodległość pod wodzą marszałka Piłsudskiego itd. itp. itd.
Za czasów komunistycznych uczono w szkołach historii Polski wybiórczo w taki sposób, żeby zohydzić pamięć Polski w oczach Polaków. Udało się. Dzisiaj w mediach ten proceder trwa nadal. Systematycznie i metodycznie urabia się umysłowość Polaków do przyjęcia i zaakceptowania obcego panowania. Więc Polska jest biedna ale dlaczego tak jest, nikt się nad tym nie rozwodzi, bo temat jest niewygodny. Polska jest brzydką panną na wydaniu (cytat z Bartoszewskiego, polskiego byłego ministra spraw zagranicznych), Polacy to antysemici, lenie brudasy i złodzieje, Polki to prostytutki. Chodzi o to, żeby Polacy w to uwierzyli i zaczęli się wstydzić własnego kraju i narodowości. Prawda jest taka, że we wszystkich krajach są męty społeczne i wcale nie są to Polacy.
Dzisiaj mamy nie tylko zdewastowany krajobraz ale zdewastowane serca i dusze Polaków. Przez całe moje życie z ust mojego ojca, jego braci, dziadka i innych członków rodziny oraz ich znajomych nigdy nie słyszałam grubego słowa, a ludzie ci byli bardzo zwyczajni, nie jacyś tam profesorowie. Dzisiaj przeraża język, jakim posługują się młodzi ludzie na ulicy. Przyzwoite słowa są dosłownie przerywnikami między wulgaryzmami.
Gdyby ci dawni patrioci dzisiaj powstali z grobu, przerazili by się widząc co tutaj się dzieje, widząc kto i jak rządzi naszym krajem i tym, jacy są dzisiaj Polacy.
Gdyby wpuścić naszych dzisiejszych rodaków do tej podziwianej przez ciebie Norwegii, wkrótce wszystko tam byłoby zasrane jak w Solinie. W lasach poniewierałyby się połamane kanapy i fotele, płytki gazowe i inne zaskakujące przedmioty. Na gałęziach drzew i krzewów w parkach wisiałyby dekoracje z porwanych worków plastikowych a w zakamarkach leżałyby sterty plastików i puszek od piwa. Przy drogach w lasach leżałyby worki plastikowe ze śmieciami oraz gruz budowlany a kawałki połamanego styropianu fruwałyby po polach. Byłoby jak w Polsce. Uroda krajobrazu nic by nie pomogła. Za mojej młodości Solina była czysta, góry czyste a turyści na szlakach górskich pozdrawiali się przyjaźnie a górale częstowali nas mlekiem i zagadywali. Więc co się stało w tym kraju ? Watro się nad tym zastanowić i wyciągnąć wnioski.
To, jaka jest i będzie Polska, i czy w ogóle będzie, zależy tylko od was, młodych rodaków. Możecie ją zniszczyć wraz z całą jej piękna przeszłością, możecie ją uratować. To zależy tylko od was.
Naprawianie Polski najlepiej jest zacząć od siebie.
Niestety, wiele w tym racji. Kocham nasz kraj, tu chcę umrzeć, ja się już nie przeszczepię. Nie potrafię i nie chcę. Ale nie jesteśmy najpiękniejszym miejscem na ziemii... O nie.
masz racje polska nigdy mi nic nie dała od 35 lat pracuje i pracę muszę sobię szukac sam leczyc sie musze sam żałosne
Polska to kraj gdzie państwo nie liczy sie zobywatelami. Od Lutego 1984 roku pracowałem na kopalni ;na jeśień 1984 nie otrzymałem reklamacij i poszedłem do wojska gdzie mówiono że wojsko wliczają do pracy górniczej. Teraz uznali że przez dwa lata byłem w wojsku na wczasach i musze odpracowac te wczasy;Państwo zmienia sobie prawo jak mu wygodnie
a górnicy,hutnicy i stoczniowcy jak za Gierka chcieliby mieć sklepy górnicze,13, 14 pensje + 15 na Barbórkę itd itd
Macie sporo racji ale trzeba sobie uświadomić że Polska jest biednym, zapóźnionym krajem i nie ma co liczyć na jakąś superpomoc państwa dla obywateli. Bo skąd niby ma się brac ta kasa. Jasne, zawsze można powiedziec : "zabrać bogatym i rozdać biednym", ale to już ćwiczyliśmy. I była jeszcze większa dupa.
A ja mysle, ze po prostu nie wiecie co to jest milosc. Polske trzeba miec w sercu i po prostu kochac.Czy Wy jestescie bez wad ? a chcialbym wiedziec czy rownie krytyczni jestescie wobec siebie. Po za tym to ta nasza kochana Polske twoza wlasnie tacy niezadowoleni i zzedzacy Polacy jak Wy. I jak Ona ma dobrze wygladac?.
Zwróćcie uwagę na to, że obecnie nawet nowe budynki są brzydki, bloki i ich otoczenie, budynki biurowe, drogi z brakiem chodników, jakby ludzie nie istnieli, a takze studzienki w jezdni, normalne mgr inz i dr inz z ksiezyca, jakby za darmo robili to na zlosc