Zawiedzeni sobą

Nie wiem czego ja chcę, nie potrafię określić co chcę robić w życiu. Pracowałam w wielu miejscach głównie na zastępstwa. Po wciągnięciu się w zadania, które wykonywałam myślałam sobie „przecież stać mnie na więcej”. Nudziła mnie praca za biurkiem ciągle chciałam więcej, chciałam pracy w której mogłabym się rozwijać. Marzyłam o pracy w prywatnej firmie a nie w urzędzie. W jednym miejscu nawet mi się podobało, ale przed podpisaniem umowy okazało się, że jestem w ciąży , nie ukrywałam tego. Nie podpisano mi umowy ponieważ było to samodzielne stanowisko i ciąża równałaby się z moją nieobecnością. No i nie dostałam tej pracy…. Miło wcale mi wtedy nie było. Dzidziusia też nie dane było mi urodzić … potem kolejne miejsca pracy. Teraz ciągle chcę być kimś – niestety mi to nie wychodzi… pracuję, praca z ludźmi, codziennie coś nowego, ale gdy wracam do domu a mąż idzie akurat do pracy, zostaję sama i płaczę. Jakie to wszystko bez sensu. Ciągle marzę o pracy, która da mi w pełni zadowolenie, liczę, że pojawi się taka okazja, no i tym samym ciągle odkładam zajście w ciąże na później- ale wcale mi to na dobre nie wychodzi. W tej chwili jestem tak rozdarta, że nie umiem sobie już z tym sama radzić. Czas nieubłagalnie płynie więc muszę myśleć o dziecku. Ale co z pracą i ambicjami? Myślę dlaczego nie mogę mieć normalnego życia stałej pracy i przynajmniej jednego dziecka. Zazdroszczę dziewczynom, które wcześnie zaszły w ciąże. Mam 28 l i nic poza tym. Tylko ciągły stres i strach na karku, że czas ucieka a ja nic nie osiągnęłam w życiu! Nie wiem co mam robić nawet jeśli teraz dostanę pracę to co z ciążą? Nie no mam wrażenie, że już nic nie ma sensu i nic dobrego mnie nie spotka. Nie wiem jak spojrzeć na tą sytuację. Wszyscy znajomi mają stałą pracę i dzieci. Jednym słowem ustabilizowane życie. Pracują głównie w urzędach a ja … sprzedaję materiały budowlane… ale przecież mi praca w urzędach się nie podobała… nie, nie wiem co mam już robić i co myśleć! Wstyd mi przed nimi, czuję się od nich gorsza. Zarabiam na pewno większe pieniądze od nich, ale to mi nie wystarcza. Nie mam znajomości żeby załatwić sobie pracę, wszystko robię swoimi siłami, ale przecież w dzisiejszym świecie się to nie liczy. Chciałabym pokazać wszystkim, że ja jestem dobra (wiem, że w każdej pracy dam sobie radę) . Czy ja coś w życiu osiągnę? Chciałabym zrobić w życiu coś wielkiego, chciałabym żeby moje dziecko nie wstydziło się mnie …może jednak powinnam siedzieć za biurkiem w jakimś urzędzie? chyba tak, miałam taką okazję, ale odeszłam, na konto dostawałam niecały 1000 zł i stwierdziłam, że to śmieszne a teraz tego żałuję... co ze mną jest nie tak?

Witaj.

Z Tobą to jest chyba tak, że chcesz gonić za czymś wielkim. A może warto by zacząć się cieszyć, tym co się ma? Myślisz, że Twoje dziecko będzie się wstydziło tego, że Mama zarabia mniej od Mamy Jego kolegi? Na początku może się tak zdarzyć, młodzi ludzie nie znają jeszcze życia. Z późniejszym wiekiem zrozumiałoby, że ważniejsza jest miłość Jego Mamy niż pieniądze, Jej obecność w Jego życiu. Uważasz, że dzieci, których Rodzice zarabiają mnóstwo pieniędzy, a nie mają czasu dla własnych pociech, są szczęśliwe? Wątpię.

Liczy się to, jakim jesteś człowiekiem od wewnątrz, czy potrafisz okazać miłość swojej Rodzinie, okazać... nie w tylko w sposób finansowy, ale psychiczny. Bądź oparciem dla innych. Zacznij spełniać się-na razie-jako Żona, a potem jako Matka. Może wtedy przestaniesz ciągle myśleć o byciu NAJ w sferze kariery zawodowej.